[Megane I] Problem z ogrzewaniem

Cześć,

Ostatnio ponownie pojawił sie problem z nawiewem u mojej pierwszej miłości, wszystko było by okej, gdybym jej nie znał i nie wiedział jak wiele przyczyn może być tej z pozoru prostej usterki, a dzisiaj opisze wszystkie z możliwości jakie musiałem rozpatrzyć 🙂 mam nadzieje, ze pomogę tym wpisem i zaoszczędzę innym tygodni szukania przyczyn- tak jak w moim przypadku.

Korzystając z doświadczenia jakie miałem okazję zdobyć przy okazji poprzednich napraw postanowiłem zacząć od najgorszych usterek, a więc:

Nie działa mi nawiew? Co robić, jak żyć?

  • po pierwsze sprawdź bezpieczniki 🙂
  • za puszką bezpieczników, którą łatwo można wyciągnąć są wtyczki doprowadzające zasilanie- tam kable lubi się wtopić w kostkę ze względu na opór i wtedy nie będzie zasilania i nawiew nie będzie działał w ogóle- wyciągnąć, zarobić nową wtyczkę, pokażę na zdjęciu jak to wygląda w moim przypadku;
  • bezpieczniki przy akumulatorze- WAŻNE- lubią sobie zaśniedzieć i nici i prądu w puszce 🙂 wyciągnąć przeczyścić lub uszkodzone wymienić;
  • panel sterujący nawiewem- sprawdzić czy tam wtyki nie są uszkodzone, oraz rozebrać i sprawdzić jak wyglądają okładziny pokrętła nawiewu
  • więcej grzechów nie pamiętam

Najważniejsze to poprawnie zidentyfikować usterkę, która występuje w dwóch wariantach- nie działa w ogóle, albo też- działa na najwyższym biegu, mega irytujące, przynajmniej dla mnie 🙂

Ale co to zmienia, przecież dalej nie dmucha, albo gwizda jak szalone!?

Otóż zmienia, gdyż jeden z “patentów”, który stosowany był w Reanault tych roczników to rezystor termiczny- który lubi się spalić, natomiast nowy w ASO kosztuje ponad 200zł. Tak, heaters gona heat, ale dla studenta to dużo, a wtedy właśnie miałem okazję się z problemem pożegnać raz na zawsze 🙂

Otóż ów opornik możemy zamienić zwykłym kawałkiem miedzianego drutu, a raczej druciku- średnicy nie podam, bo sam nie zwracałem na to uwagi, ale na zdjęciu będzie to widać jak na dłoni. Taki o to drucik sobie wlutowałem i mam spokój o 3 lat, tak działa, nie nie zaszkodzi, dmuchawa również ma się dobrze i nic nie ulega awarii.

W urządzenie to wchodzą dwie wtyczki, a ono samo znajduje się w głębi po prawej stronie akumulatora, które nota bene, należy wyciągnąć.

Zdjęcia dodam w najbliższym czasie, póki co tytułowe przedstawia mój wynalazek z cyklu: “Na patencie!” 🙂